Zdolni, zgrani i lubiani - klasa takich maturzystów opuściła w tym roku mury człuchowskiego Zespołu Szkół Społecznych Społecznego Towarzystwa Oświatowego. 21-osobową grupę uroczyście żegnali nauczyciele oraz młodsi koledzy i koleżanki. Wszyscy podkreślali wyjątkowość tegorocznych abiturientów.
To była klasa, która wniosła do naszej szkoły właściwie taki niespotykany, ogromny ładunek serdeczności, otwartości na nas wszystkich. Oni byli, są autentycznie dobrymi ludźmi - tego się nie spotyka często.
Chwali swoich uczniów w Weekend FM wychowawczyni Karina Luśtoń.
A młodzi przyznają, że lubili być częścią ´społeczniaka´ w Człuchowie, ale jednocześnie patrzą już w przyszłość.
- Idę do Szkoły Morskiej w Gdyni, na nawigatora i prawdopodobnie będę nawigatorem, a może nawet w przyszłości kapitanem.
- Jeszcze na sto procent nie mam planów, ale na pewno pójdę na jakąś politechnikę, może wrocławską, gdańską, bydgoską, zobaczymy jeszcze. Klasa była świetna, będę tęsknić za tymi ludźmi, przynajmniej większością. Teraz będziemy organizować małe wydarzenie, takie ostatnie pożegnanie, a potem zobaczymy. Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy.
Mówią Weekend FM Oliwier Krzanik i Maksym Kościelniak.


































