Czy będzie znacząca zmiana w decydowaniu o korektach budżetu Chojnic? Taki wniosek padł na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Rajcy, jak zazwyczaj w trakcie obrad, głosowali zmiany w budżecie w formie jednej uchwały. Taki sposób procedowania skrytykowała między innymi opozycja. Zdaniem niektórych radnych w uchwale połączono decyzje, z którymi wszyscy się zgadzają oraz takie, które wywołują kontrowersje. Padła więc propozycja, by oddzielnie decydować o każdym poważniejszym wydatku:
Rozumiem, że na tej sesji to już będzie niewykonalne, ale chciałbym złożyć wniosek i ogólnie zaapelować, by wszelkie zmiany powyżej przypuśćmy 50 tys. zł, jednak były głosowane osobno.
Zaapelował radny Krzysztof Pestka.
W odpowiedzi burmistrz stwierdził, że takie rozwiązanie nie jest praktykowane w samorządach i znacząco wydłużyłoby obrady. Upatrywał w tym także działania polityczne:
To nam daje tylko to, że państwo będą jako PiS przeciwko niektórym zmianom w budżecie. Ale uchwała pod tytułem zmiana budżetu, jest jedna. Chyba że państwo chcecie każdą zmianę budżetową powyżej 50 tys. zł ubrać w osobną uchwałę. To na jednej sesji mielibyśmy kilka albo kilkanaście zmian budżetu w formie uchwały. Zamiast jednej, byłoby ich na przykład 10.
Odpowiedział burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Dodał, że opozycja do protokołu może zaznaczyć, za którymi zmianami jest, a przeciwko którym się sprzeciwia.
Ostatecznie we wniosku zawarto zmiany w kwocie większej niż 70 tys. zł. Propozycją zajmą się teraz urzędnicy oraz radni na kolejnej sesji.














