Fotele samochodowe, mnóstwo opon, obudowy od pralek i telewizorów oraz niezliczona ilość butelek. Około trzech ton odpadów zebrano z linii brzegowych człuchowskich jezior.
Akcja odbyła się wczoraj (6.04.). Uczestniczyli w niej członkowie stowarzyszeń związanych z wodą, ale też mieszkańcy, którzy postanowili przyłączyć się do akcji.
- Mieszkamy w bardzo fajnym miejscu, mamy jeziora, które są olbrzymim atutem tego miasta i trochę się tam śmieci zawsze nazbiera i posprzątaliśmy troszeczkę. Pogoda może nie była zachęcająca, ale odrobinę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Mówi Weekend FM człuchowianin Maciej Piskozub.
Śmieci były odbierane od uczestników akcji zarówno z brzegu, jak i przez łodzie. Zwiezione zostały do siedziby Yacht Klubu, skąd zabiorą ja śmieciarki. Pomimo zimna, w tegorocznej akcji brało udział 70 osób. To zdecydowanie więcej niż rok temu. Śmieci było jednak o dwie tony mniej.
- Nie jest na szczęście tyle, co w poprzednim roku, ale i tak ogrom. Tragedia, mam nadzieję, że poprawi się trochę świadomość mieszkańców i będziemy tu wspólnie dbali o środowisko.
Podsumowuje Weekend FM prezes koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Człuchowie Maciej Pawłowski.
Dowiedz się więcej:
Wędkarze, strażnicy rybaccy, żeglarze, kajakarze, ratownicy WOPR, morsy, samorządowcy oraz zwykli mieszkańcy Człuchowa sprzątali wczoraj (6.04) brzegi jezior. Choć rąk do pracy było kilkukrotnie więcej niż rok temu, to waga śmieci spadła z pięciu do trzech ton. Wszyscy zgodnie przyznają, że to jednak nadal o trzy za dużo. A z organizatorami i uczestnikami akcji rozmawiał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Reportaż z akcji sprzątania brzegów człuchowskich jezior przygotował Wojciech Piepiorka.





















