Ważą się losy domu, który ma zostać wyburzony w związku z budową obwodnicy Sępólna Krajeńskiego. Właściciele nieruchomości chcą ekranów akustycznych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych sprawdza, czy będzie to możliwe.
Właściciele domu nie chcą na razie rozmawiać z mediami, ale przyznają, że robią wszystko, żeby zachować swoją własność i nie dopuścić do zastosowania przepisów ustawy wywłaszczeniowej. Rozwiązaniem mają być ekrany akustyczne, które mają stanąć tuż przy zabudowaniach. Jednak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy nie wie jeszcze, czy będzie to możliwe.
"Nie jest naszym celem wysiedlanie ludzi za wszelką cenę" - mówi Weekend FM dyrektor Generalnej Dyrekcji w Bydgoszczy Sebastian Borowiak.
- Jeżeli mamy takie ustalenia, że będziemy chronić ten budynek nie wyburzając, i będziemy mogli tak naprawdę jeszcze wprowadzić jakieś korekty, to na pewno to zrobimy. Jeszcze cały czas to analizujemy, czy będzie to możliwe, że przesunięcie niewiele tak naprawdę, odcinka drogi, jeżeli jest możliwość zrobienia delikatnej korekty i postawienia ekranu akustycznego, a mieszkańcy się będą na to godzić, pewnie to uczynimy.
Wszystkie decyzje dotyczące wywłaszczeń gruntów i nieruchomości zamieszkałych będą wykonywały służby wojewody.
Sam wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel sprowadza swoją rolę w tym zadaniu tylko do czynności technicznych.
- Ja pracuję w ramach ZRID-u w zakresie takim, jaki dostaję wniosek, czyli jak są linie wytyczone we wniosku ZRID, to jakby nie mam prawa wpływać na Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. To jest wręcz zabezpieczone, sądowo stwierdzone i nie mam prawa mówić: Generalna Dyrekcjo, zmień przebieg tak, aby coś uchronić albo nie uchronić, tylko i wyłącznie weryfikuję to formalnie i wydaję potem decyzję odszkodowawczą.
Czy obwodnicę Sępólna uda się poprowadzić tuż przy tej nieruchomości, czy trzeba będzie jednak ją wyburzać - będzie wiadomo już na etapie wstępnej koncepcji przebiegu obwodnicy. Ta ma być gotowa w ciągu najbliższych kilku tygodni.














