Gdy w zespole nie ma już Tomasza Mikołajczaka i Tomasza Boczka, to Valerijs Sabala jest pierwszy w kolejce po opaskę kapitana Chojniczanki. Dwie inauguracyjne wiosenne kolejki stracił jednak z powodu kontuzji kolana. Po powrocie zameldował się bramką w meczu z KKS-em Kalisz i w rozmowie z Wojciechem Piepiorką zdradził z jakich powodów było to dla niego ważne. W studiu Weekend FM mówił też o szansach na bezpośredni awans, o problemie Chojniczanki ze skutecznością oraz o prezencie, jaki trener Damian Nowak otrzymał od zawodników na 37. urodziny. Podsumował również swój pierwszy rok w Chojniczance i zdradził od czego zależy jego pozostanie w klubie na przyszły sezon.
Valerijs Sabala jest tym piłkarzem Chojniczanki, który ma jeden z najbogatszych, jeśli nie najbogatszy piłkarski życiorys. Jako 53-krotny reprezentant Łotwy miał okazję grać przeciwko sławom europejskiego futbolu. I zdradził, że wcale nie Cristiano Ronaldo, a Wesley Sneijder zrobił na nim największe wrażenie. O karierze klubowej też ma co opowiadać, bo - poza Łotwą i Polską - zwiedził takie kraje, jak Belgia, Cypr, Rumunia, Czechy, Litwa i Wyspy Owcze. A mógł trafić też do Anglii, bo był na testach w Nottingham Forest, a nawet Arsenalu. Mówił również o najlepszych zawodnikach, których spotkał, gdy trafił do belgijskiego Club Brugge.















