Czy współpracownik Red Devils Chojnice przywłaszczył wynajętego busa? Takie informacje upubliczniła jedna z wypożyczalni aut z Chojnic. Chodzi o pojazd wynajęty dla drużyny na piątkowy mecz z Constractem Lubawa. Po wyjeździe brazylijski współpracownik miał odstawić go do wypożyczalni. Zamiast tego, przepadł razem z oplem vivaro. Prezes klubu jest zszokowany zachowaniem współpracownika, z którym nie było wcześniej problemów. Dementuje jednak pojawiające się informacje, że czynu miał dokonać zawodnik klubu. Był to bowiem tłumacz i kierowca.
Sytuacja, która nastąpiła teraz była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Ustaliłem, że zniknęły rzeczy G… Powiązałem to z faktem, że chciał wracać do siebie, do Brazylii, oczekując, że kupimy mu bilet. Współpracuję i z policją i z osoba, która jest właścicielem tego pojazdu. Proszę nie utożsamiać tego, co zrobił pan G… z naszym klubem. To była jego jakby samowolna czynność, samowolna inicjatywa.
Wyjaśnia Weekend FM prezes Red Devils Tomasz Mrozek Gliszczyński.
Właściciel auta sprawę zgłosił na policję.
Wczoraj policjanci z Chojnic przyjęli zawiadomienie dotyczące przywłaszczenia pojazdu marki Opel Vivaro. Policjanci prowadzą czynności operacyjne i dochodzeniowe, mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia oraz odzyskania pojazdu.
Mówi Weekend FM oficer prasowa KPP w Chojnicach Magdalena Zblewska.














