Człuchowscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawcę kradzieży przyczepki, do której doszło pomiędzy 16 a 17 grudnia w Człuchowie. Poszkodowany wycenił utracone mienie na 4,5 tys. zł, a trzeba doliczyć do tego również warte 300 zł dwie choinki, które znajdowały się na przyczepce.
"Na podstawie zebranych w tej sprawie informacji, a także analizy nagrań z kamer monitoringu policjanci wytypowali, a następnie zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o popełnienie tego przestępstwa" - mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Agnieszka Prorok.
Okazał się nim 65-letni mieszkaniec powiatu koszalińskiego. Mundurowi odnaleźli również ukradzioną przyczepkę, która pozostawiona była na parkingu przy jednej ze szkół na terenie miasta Człuchowa. Odnaleziona przyczepka nie posiadała tabliczki znamionowej i tablicy rejestracyjnej. Natomiast pod plandeką ujawniono druga tabliczkę znamionową, ze śladami ingerencji mechanicznej w rejonie numerów identyfikacyjnych. Na przyczepce nie było już choinek.
Zatrzymany mężczyzna musi zwrócić poszkodowanemu równowartość choinek. 65-latek przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze. Grozi mu do 5 lat więzienia.














