Horror z happy endem zgotowali swoim kibicom futsaliści Red Devils Chojnice. Pokonali dziś (15.01.) u siebie Gwiazdę Ruda Śląska 5:3, choć przegrywali już 1:3.
Do pewnego momentu chojniczanie obijali słupki i poprzeczkę, z bramkarza gości Pawła Mieszczanina robili bohatera swojej drużyny, a pokonali go tylko dzięki rykoszetowi po strzale Patryka Laskowskiego z pierwszej połowy. Gdy w końcu w drugiej części spotkania worek z bramkami się rozwiązał, to już na dobre. Między 34., a 37. minutą po golu zdobyli Andrii Yelishev, Guladi Kokoladze, Vladyslav Tkachenko i ponownie Patryk Laskowski. Odzyskanego prowadzenia "Czerwone Diabły" już nie oddały.
Co można powiedzieć? Tylko plus, plus, plus, plus, bo dzisiaj naprawdę cała hala dopingowała nam. Widziałem, że chłopaki byli zaangażowani. Chwałą chłopakom, naprawdę. To, co oni dzisiaj zrobili na boisku, to jest po prostu niemożliwe. To ich praca i oni na to zasłużyli. W końcu zapracowaliśmy na to zwycięstwo. Jeszcze raz chcę podziękować bardzo kibicom, młodym kibicom za cały doping.
Mówi Weekend FM trener Red Devils Oleh Zozulia.
Największym pechowcem okazał się wracający do Red Devils Portugalczyk Andre Silva. W pierwszej połowie tak niefortunnie interweniował, że zaliczył gola samobójczego. Kilkanaście minut później doznał kontuzji, przez którą nie dokończył spotkania. Pod dużym znakiem zapytania stoi więc jego występ w kolejnym meczu Futsal Ekstraklasy. A ten już w niedzielę (19.01.) na wyjeździe z FC Toruń.
FOGO Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – Gwiazda Ruda Śląska 5:3 (1:1)
Bramki: 1:0 Patryk Laskowski (3), 1:1 Andre Silva (4-sam.), 1:2 Adam Jonczyk (30), 1:3 Facundo Setti (30), 2:3 Andrii Yelishev (34), 3:3 Guladi Kokoladze (35), 4:3 Vladyslav Tkachenko (36), 5:3 Patryk Laskowski (37).
Red Devils: Pavlo Puchka, (Sebastian Kartuszyński) - Andre Silva, Patryk Laskowski, Vladyslav Tkachenko, Jefferson Rocha - Pavlo Skubchenko, Janis Pastars, Andrii Yelishev, Oleh Nehela, Guladi Kokoladze. Trener: Oleh Zozulia.














