Za nami pierwszy zimowy epizod na drogach. Wraz z pierwszym śniegiem posypały się również pierwsze negatywne komentarze o drogowcach w Chojnicach. Nie zabrakło opinii, że władze miasta oszczędzają na odśnieżaniu, a co za tym idzie na bezpieczeństwie kierowców. Burmistrz Arseniusz Finster uważa z kolei, że stara się roztropnie dysponować środkami, gdyż ceny za zimowe utrzymanie dróg i chodników są bardzo wysokie.
Miasto płaci za kilometr odśnieżania pługiem 187 zł, za kilometr piaskarki z solarką 447 zł, jeżeli te dwa urządzenia połączymy łącznie, to aż 635 zł za jeden kilometr. Prosiłbym, żeby mieszkańcy, którzy nas krytykują, za moim zdaniem roztropne działanie zechcieli o tych kwotach pamiętać. A my dróg takich, które musimy odśnieżyć i posypać mamy w mieście 70 kilometrów, czyli jednokrotne przejechanie pługiem z solarką to jest około 50 tys. zł.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Włodarz miasta ma pomysł na obniżenie wydatków. To wyposażenie jednej z miejskich spółek w sprzęt do zimowego utrzymania dróg. Do tej inicjatywy chce przekonać także włodarzy z gminy Chojnice oraz powiatu chojnickiego.
Dowiedz się więcej:
Za nami pierwszy zimowy epizod na drogach i pierwsze narzekania zdenerwowanych kierowców w Chojnicach. Burmistrz Arseniusz Finster tłumaczy, że musi racjonalnie dysponować pieniędzmi, bo odśnieżanie jest bardzo drogie. Włodarz ma jednak pomysł na obniżenie wydatków. O szczegółach rozmawiał z reporterem Weekend FM:
Z burmistrzem Chojnic Arseniuszem Finsterem rozmawiał Stanisław Kamiński.














