"Dziękuję rodzicom za cierpliwość, a samorządowcom za wsłuchanie się w nasze potrzeby". Tak o nowej koncepcji siedziby Warsztatu Terapii Zajęciowej w Chojnicach mówiła jego szefowa Joanna Warczak. Zmiana planów inwestycyjnych była głównym tematem wczorajszego (21.11) spotkania samorządowców i kierownik warsztatu z rodzicami jego podopiecznych. Burmistrz Chojnic i wójt gminy Chojnice jeszcze raz tłumaczyli, dlaczego lepiej budować zupełnie nową siedzibę.
Zebrani dopytywali, gdzie warsztat zostanie przeniesiony na czas budowy nowego obiektu. Burmistrz zapewniał, że odpowiednie miejsce na pewno się znajdzie.
Mamy nawet wolne powierzchnie, mam tutaj na myśli Wszechnicę Chojnicką. Jest taki moduł 600 mkw z toaletami, z windą itd., który można zagospodarować. On dzisiaj stoi pusty. Ja widzę problem tego typu, że uczestnicy są w pracowniach i trzeba będzie te pracownie dyslokować w tym miejscu. Być może jakimiś parawanami je oddzielić, ale to już jest nasz problem, który musimy wspólnie rozwiązać.
Mówił burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Jako problem, rodzice wskazywali wyjazd z siedziby WTZ i oczekiwanie w korkach. To z niepełnosprawnym dzieckiem w aucie może być kłopotliwe.
Wyjeżdżając z warsztatów do miasta jest straszny ruch, ponieważ o godz. 14.00, wiadomo, pracownicy zakładów. Czasami czekamy, żeby w ogóle wydostać się na główną szosę, już nie mówiąc o dotarciu do centrum miasta. To jest bardzo długi czas, no nasze dzieci są różne, z różnymi schorzeniami, więc tu jest taki nasz problem.
Tłumaczyła jedna z matek.
Włodarz przyznał, że na ulicach Przemysłowej i Dworcowej nie są planowane przebudowy. Sytuację mogą jednak poprawić otwarcie zachodniego obejścia Chojnic oraz inne inwestycje drogowe.















