O 40 procent wzrośnie opłata śmieciowa w Chojnicach. Taką decyzję podjęli radni miejscy na wczorajszej (18.11) sesji. Głosowanie poprzedziła dyskusja, a temat wcześniej był poruszany wielokrotnie w ratuszu i Zakładzie Zagospodarowania w Nowym Dworze. Opozycyjni radni nie zgadzali się, by wzrost kosztów funkcjonowania nieszczelnego systemu oraz spółki ZZO Nowy Dwór przerzucać wyłącznie na mieszkańców.
- Jest mnóstwo powodów, dla których mieszkańcy nie powinni być obciążani brakiem skuteczności, przezorności, planowania, zaradności władzy wykonawczej, która od 26 lat jest sprawowana przez tę samą osobę.
- Nie wyrażam zgody na podwyżkę podatku, do czasu, kiedy 95 procent osób produkujących śmieci nie będzie płaciło za nie i je sortowało.
Mówili radni Kamil Kaczmarek oraz Marzenna Osowicka.
Radny wytknął między innymi brak w uchwale ulg dla rodzin wielodzietnych. Na sesji nikt z radnych koalicji ani opozycji nie złożył jednak wniosku o wprowadzenie takiej właśnie ulgi.
Burmistrz wyjaśniał, że Chojnice miały do tej pory najniższą stawkę w gronie samorządów - wspólników ZZO Nowy Dwór. Podwyżka jest jednak koniecznością - stwierdził burmistrz Arseniusz Finster.
- Rośnie nam strumień odpadów. Niestety w Polsce firmy, które produkują swoje wyroby w odpadach, które trzeba segregować, nie są obciążane podatkiem. Są kraje, w których ten, kto produkuje, płaci podatek i ten podatek potem trafia do gmin, czy do firm, które zajmują się segregacją, czy przetwarzaniem takich odpadów. U nas tego nie ma. Obarczono kosztem odpadów komunalnych gminy.
Włodarz zadeklarował, że jeśli po przetargu na wywóz śmieci koszty będą mniejsze niż obecna kalkulacja, to opłatę można obniżyć.
Po długiej dyskusji większość radnych zgodziła się na podwyżkę. Opłata za selektywne zbieranie śmieci wyniesie w Chojnicach 32 złote od osoby miesięcznie. Kompostowanie odpadów bio na posesji pozwoli zaoszczędzić złotówkę. Podwyżka wejdzie w życie 1 lutego.














