Rosnące koszty obsługi, większa ilość śmieci, spłata zadłużenia za zrealizowaną inwestycję oraz niska skuteczność segregacji. Między innymi te czynniki wpływają na podwyżkę opłat za odbiór odpadów w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze. Mówił o nich na dzisiejszej (28.10) konferencji prasowej prezes ZZO Marek Jankowski i jego współpracownicy, Wystąpienie było pokłosiem dyskusji na temat cen śmieci w Chojnicach. Niebagatelnym kosztem dla spółki jest zagospodarowanie tzw. balastu energetycznego. Spółka płaci za jego odbiór z Nowego Dworu.
Z całej masy, to co się nie nadaje do tego, żebyśmy przetworzyli i przekazali do recyklera, albo składowali na składowisku, to my musimy to wywozić, ale za to musimy zapłacić. Na zagospodarowanie tego balastu, to jest mniej więcej koszt, przy tych przychodach 31 mln zł, to jedna trzecia z tego to idzie na opłacenie tego wywozu balastu. To jest gdzieś około 10 mln.
Mówi prezes ZZO w Nowym Dworze Marek Jankowski.
Odbiór balastu ma w przyszłości znacznie podrożeć. Te czynniki powodują, że ze strony spółki koszty dla mieszkańca wzrosną o około 2,5 – 3 zł miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć koszt odbioru i transportu do Nowego Dworu, funkcjonowania PSZOK-u oraz opłaty cennikowe. Zdaniem prezesa sposobem na obniżenie kosztów ma być lepszy odzysk materiałów do recyklingu, rozszerzenie prac sortowni, a przede wszystkim planowana spalarnia śmieci.
W siedzibie spółki na początku listopada jest planowana wizytacja radnych z miasta Chojnice. Po niej ustalą oni koszt opłaty śmieciowej dla mieszkańców.














