Chcą, by ratusz przemyślał sprawę i odwołał wycinkę drzew na planowanych do przebudowy ulicach Kościuszki, Piastowskiej i Grunwaldzkiej. Mieszkańcy Tucholi napisali petycję do burmistrza. Mówią w niej m.in. o zdrowotnych korzyściach płynących z posiadania drzewostanu.
W ramach inwestycji pod topór - po okresie lęgowym ptaków - ma pójść 56 ze 123 drzew, w tym stare lipy. Ratusz zapewnia, że to decyzja poparta zezwoleniami stosownych organów, i że w miejscu starych pojawią się młode drzewka. Burmistrz oficjalnie odpowiedział na petycję, a Weekend FM mówi, że inwestycja jest potrzebna i wyczekiwana oraz, że nie narusza prawa:
- Działamy zgodnie z literą prawa. Moglibyśmy do wyborów nic w tym mieście nie robić, nic nie przebudowywać. Przepraszam, czy my tutaj niepotrzebnie chcemy wyciąć jakieś drzewo? Nie! Są zalecenia ekspertów, fachowców, projektantów i tych, którzy się znają na przyrodzie również, którzy dopuszczają takie wycinki. Ja też nie mogę pozwolić na anarchię. Jest pozwolenie, jest wydane.
Mówi burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Inwestycja na Kościuszki, Piastowskiej i Grunwaldzkiej - dofinansowana przez Polski Ład - pochłonie niemal 9 mln zł i zakończy się wiosną przyszłego roku.
Treść petycji:
Odpowiedź burmistrza:













