- W planie miejscowym tereny, które są w waszym użytkowaniu są określane, jako teren zieleni urządzonej. Jako miasto nie mamy żadnego planu, żeby wam je zabierać - wyjaśniał dzisiaj (21.08.) w ratuszu burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. W magistracie odbyło się spotkanie z dzierżawcami ogródków sąsiadujących z jarem przy ul. Rybackiej. Włodarz wyjaśniał powody utworzenia w jarze zapasowego zbiornika retencyjnego oraz koncepcję jego działania:
Jak będą duże opady deszczu to będziemy piętrzyć wodę na kanalizacji deszczowej i okresowo, chcąc obniżyć natężenie przepływu w Strudze Jarcewskiej, będziemy tę wodę przechowywać przez kilkanaście godzin, albo kilka dni w tym jarze. Oczywiście wtedy będziemy przechowywać, jeżeli ukształtowanie tego jaru pozwoli bez betonowania skarp tego jaru tę wodę przechowywać
- Jeżeli będziemy widzieli, że takie zagrożenie jest to oczywiście zbiornika, nawet tymczasowego, nie będzie - przekonywał burmistrz Arseniusz Finster. Nie wszystkich mieszkańców koncepcja nawet "naturalnego", tymczasowego zbiornika retencyjnego przekonała.
Zostawmy tę naturę zwierzętom, ptakom, temu wszystkiemu co tam jest. Wystarczyłoby według mnie, a 24 lata tam jestem, my mamy szacunek dla tej ziemi wszyscy, te drzewa dobrze by było przerzedzić. Wystarczyłoby oczyścić ten jar.
Wskazywał jeden z dzierżawców. Ponadto podczas spotkania padło pytanie czy dzierżawcy tzw. ogródków działkowych mogą się ubiegać o ich wykupienie. Okazało się, że na osiem zebranych osób, cztery byłyby taką opcją zainteresowane. Burmistrz wyjaśnił więc pokrótce aspekty prawne i procedury potencjalnych transakcji.














