18 tys. hektarów, czyli 80 procent powierzchni leśnych zostało zniszczonych podczas pamiętnej nawałnicy z 2017 roku w Nadleśnictwie Lipusz. Przy usuwaniu połamanych drzew pracowało kilkadziesiąt ciężkich specjalistycznych maszyn. Pozyskano wtedy łącznie ponad 1 mln 260 tys. metrów sześciennych drewna. A żeby odbudować las, przygotowano w sumie blisko 40 mln sadzonek.
Dziś (11.08.), w siódmą rocznicę tych pamiętnych wydarzeń, leśnicy podsumowują postępy prac przy odbudowie drzewostanu. W Nadleśnictwie Lipusz do tej pory udało się tu już odbudować 4 tys. 400 hektarów lasu. - Ale była to ciężka, złożona praca - mówi Weekend FM rzecznik Nadleśnictwa Lipusz Anna Kukier.
Aby usunąć te szkody musieliśmy zaangażować ekipy sprzątające z Zakładów Usług Leśnych z różnych krajów, między innymi z Estonii i z Czech oraz Zakłady Usług Leśnych z różnych rejonów naszego kraju. Pozyskano łącznie ponad 1 mln 260 tys. metrów sześciennych drewna. Aby je wywieźć, potrzebowaliśmy około 39 tysięcy aut. Gdyby je ustawić w jednej linii, sięgały one by od Lipusza, aż do Tatr.
Opisuje ogrom pracy Anna Kukier.
15 procent połaci leśnych odnowiono w sposób naturalny. - Przed nami teraz ochrona młodego drzewostanu, narażonego na wiele szkód czy pożarów - dodaje Anna Kukier z Nadleśnictwa Lipusz.






