Zaczęło się dobrze, bo od prowadzenia zdobytego po golu Jakuba Prondzińskiego, ale potem strzelali już tylko rywale. Porażką 1:3 z Pomezanią Malbork zakończył się pierwszy, historyczny mecz Kolejarza Chojnice na poziomie IV ligi.
Goście byli wczoraj (4.08.) do bólu skuteczni, czego nie można powiedzieć o gospodarzach. Raz po raz marnowali dogodne sytuacje. Nie zdołali trafić nawet z rzutu karnego, którego w samej końcówce spotkania zmarnował Patryk Drewek.
Myślę, że nie zagraliśmy złego spotkania. Remis był na pewno w naszym zasięgu. Zabrakło skuteczności w pierwszej połowie, bo byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Gdybyśmy strzelili kolejną bramkę, myślę, że ten mecz mógł się zupełnie inaczej ułożyć. Tutaj zabrakło naszego doświadczenia. Przeciwnik to sromotnie wykorzystał, strzelając dwie bramki w drugiej połowie, no i wygrał mecz.
Mówi Weekend FM trener Kolejarza Damian Trzebiński.
Wysoko na inaugurację przegrała też Radunia Stężyca. Uległa u siebie Wikędowi Luzino 1:4, a honorowego gola strzelił Jan Wysiecki. Od remisu 1:1 z Gryfem Wejherowo rozgrywki rozpoczęły rezerwy Chojniczanki. Bramkę na wagę jednego punktu zdobył z rzutu karnego Jakub Żywicki.
Dziś (4.08.) o 18.00 sezon zainauguruje Bytovia Bytów. Podejmie Pogoń Lębork.














