Ruszył kolejny etap prac archeologów z Uniwersytetu Warszawskiego na człuchowskim zamku. W ubiegłym tygodniu prowadzili przygotowania pod właściwe odkrywki, zaplanowane na sierpień.
Choć na razie chodziło im głównie o założenie konstrukcji zabezpieczającej w studni na dziedzińcu, to zdążyli również usunąć kolejny metr zasypu. I natrafili na kilka ciekawych przedmiotów. Potwierdza to Weekend FM Marek Truszkowski z Wydziału Archeologii UW.
- W trakcie tych badań udało nam się odnaleźć fragmenty potłuczonych naczyń glinianych, czyli to, co z reguły podczas prac archeologicznych odnajdujemy. Znaleźliśmy też bardzo dużo fragmentów kafli piecowych, były to kafle płytowe, kafle garnkowe, bardzo ładnie zdobione, z bardzo bogatą ornamentyką. Znaleźliśmy także jedną monetę, która datowana jest na XVII w.
Większa grupa archeologów wróci na człuchowski zamek 5 sierpnia i będzie tu pracowała do końca miesiąca. Cel to zejście na dno studni. Obecnie wykop ma głębokość około ośmiu metrów.














