Z jednej strony wyszyte ma srebrne kaszubskie kwiaty i pomorskiego gryfa, z drugiej złote roślinne ornamenty i głowę tura. Na szycie drzewca znajduje się gryf - mowa o sztandarze chojnickiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Jego replikę wczoraj (15.08.) poświęcono w bazylice mniejszej w Chojnicach. Po kościelnej uroczystości, w auli LO im. Filomatów Chojnickich odbyło się symboliczne wbicie gwoździ w drzewiec sponsorów sztandaru oraz ludzi związanych ze zrzeszeniem. W uroczystości wziął udział m.in. prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Jan Wyrowiński:
W imieniu Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować i pogratulować tego pięknego sztandaru. Tego organizacyjnego sukcesu, bo on jest również wyrazem siły zrzeszenia tego – tego typu działania. Także róbmy wszystko aby Kaszëbe były mocno wytrwałe pod tym właśnie sztandarem, tutaj w Chojnicach.
Podczas uroczystości nie zabrakło także wspomnień. Nestor i współzałożyciel chojnickiego oddziały Zrzeszenia, Kazimierz Ostrowski przytoczył zebranym gościom historię sztandaru. Ten, 41 lat temu zaprojektował chojnicko-krakowski artysta Janusz Trzebiatowski. Chojnickie ZKP było jednym z czterech pierwszych, które uzyskało zgodę na posiadanie własnego weksylium.
Przejęliśmy to jako wielkie wyróżnienie i wyraz uznania dla naszej działalności. Dzisiaj na zjazdach Kaszubów, na zjazdach delegatów i innych uroczystościach widzimy 30-40 sztandarów Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Wówczas nikt jeszcze nie miał sztandarów. Dlatego przyjęliśmy tę decyzję z wdzięcznością.
Mówił Kazimierz Ostrowski. Dodajmy, Zrzeszenie ufundowało nowy sztandar, ponieważ wcześniejszy z biegiem lat się wysłużył.














