Zanotowali jeden remis i jedną porażkę, a pozostałe 32 mecze wygrali, strzelając aż 176 goli i tracąc tylko 30. Piłkarze Bytovii Bytów bezdyskusyjnie wygrali Słupską Klasę Okręgową i po roku wracają do pomorskiej IV ligi. Zwycięstwo przypieczętowali wczoraj (15.06.), pokonując Skotawię Dębnica Kaszubska na własnym stadionie aż 6:0.
"Zdawałem sobie sprawę z tego, że jak mamy zrobić awans, to w pierwszym sezonie po spadku, bo w przeciwnym razie pewnie zagnieździlibyśmy się w okręgówce na kilka lat" - mówi Weekend FM trener Bytovii Tomasz Bąkowski.
Udało się w pierwszym sezonie - w fajnym, imponującym stylu. Ktoś może powiedzieć, że "a, ta piąta liga słaba, że Bytovia mocna, to żaden wyczyn". To nie o to chodzi. Ci chłopacy musieli to wybiegać na treningach, musieli tę swoją pracę w całym tym sezonie zrobić. I oni to zrobili, po prostu. Zrobili to w fenomenalnym stylu.
Przed wczorajszym spotkaniem członek zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Paweł Kryszałowicz wręczył drużynie puchar za awans. Były też podziękowania dla zawodników, którzy przekroczyli też barierę 100, 200, a w przypadku Tomasza Mielewczyka – 300 meczów w Bytovii. Adam Gross odebrał z kolei statuetkę za króla strzelców okręgówki. Było też wspólne świętowanie awansu przez pierwszą drużynę, rezerwy i juniorów, którzy również wygrali swoje rozgrywki.














