W grobowej atmosferze przebiegał piątkowy (17.05.), ostatni w tym sezonie mecz Raduni Stężyca na własnym stadionie. Piłkarze naszego drugoligowca nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki ze Stalą Stalowa Wola i przegrali 0:2. Na trybunach zasiadła z kolei garstka kibiców, pogodzona z tym, że bez pieniędzy z gminnego budżetu w przyszłym sezonie najprawdopodobniej nie zobaczą swojego klubu na szczeblu centralnym. Trener Raduni Szymon Hartman na konferencji prasowej podsumował sytuację w klubie i wokół niego w kilku zdaniach.
Nic mądrego nie mogę powiedzieć. Wszystkie narzędzia zostały gdzieś zabrane i zabawa w postaci tego, żeby grać o pierwszą szóstkę skończyła się dość dawno. Nie chcę tego podsumowywać ani roztrząsać, ale sytuacja w klubie gdzieś zadecydowała o naszych ruchach.
Piłkarze Raduni, w geście protestu wyszli na spotkanie ze Stalą z kilkuminutowym opóźnieniem. W tym sezonie pozostał im do rozegrania jeszcze jeden mecz – wyjazdowy ze Stomilem Olsztyn.
Więcej o sytuacji w Raduni Stężyca powiemy w 253. "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM 24 maja o 16.30.
II liga: Radunia Stężyca – Stal Stalowa Wola 0:2 (0:1)
Bramki: Jakub Górski x 2 (24, 61-k.).
Radunia: Kacper Tułowiecki - Jakub Kwiatkowski, Kacper Lejk, Tomasz Dejewski, Jonatan Straus - Dominik Stolc (46 Matej Mrsić), Grzegorz Gulczyński (46 Bartłomiej Kasprzak), Wojciech Zieliński (66 Michał Biskup), Aleksander Reclaw (46 Wojciech Słomka) - Wojciech Łuczak (56 Patryk Mularczyk), Mateusz Kuzimski. Trener: Szymon Hartman.
Stal: Mikołaj Smyłek - Damian Urban (46 Patryk Zaucha), Jakub Kowalski, Damian Oko, Łukasz Furtak, Arkadiusz Ziarko - Kacper Chełmecki (85 Maciej Wojtak), Łukasz Soszyński, Michał Mydlarz (88 Bartosz Wiktoruk), Jakub Górski (69 Bartosz Pioterczak) - Sebastian Strózik. Trener: Ireneusz Pietrzykowski.
