W Chojnicach definitywnie zamknięto temat budowy masztu 5G obok hospicjum Fundacji Palium przy ul. Strzeleckiej. Samorządowa Komisja Odwoławcza w całości uchyliła i umorzyła skargę na wydaną przez burmistrza, zgodnie z prawem, pozytywną decyzję o warunkach zabudowy na postawienie masztu z nadajnikiem telefonii komórkowej. Decyzję tę skarżyli m.in. Fundacja Palium, mieszkańcy sąsiadujący z potencjalną inwestycją oraz Michał Gruchała - prezes stowarzyszenia "Chojnice - tu bije moje serce".
Ostatnią wymienioną skargę SKO uchyliła, ponieważ skarżący nie był stroną w sprawie. Pozostałe komisja analizowała ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo zainteresowanych z przyszłym masztem. Ostatecznie jednak i te petycje uchyliła i umorzyła, podkreślając brak zasadności tych pism.
- Po pierwsze firma, która chciała ten maszt postawić, wycofała się z tej inwestycji. Po drugie dzięki temu, że Rada Miejska uchwaliła plan miejscowy, procedowanie odwołań zakończyło SKO, bo mając plan miejscowy nie ma co procedować, tak więc na 100% maszt telefonii komórkowej w tym miejscu nie powstanie. Postulaty mieszkańców o tym, aby masztu tam nie było, zostały spełnione.
Wyjaśnia Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Zadowolenia z końca sprawy - szczególnie z wycofania się z inwestycji sieci telefonii komórkowej - nie kryją potencjalni sąsiedzi masztu 5G, m.in. Tomasz Pepliński:
- Myślę, że temat już nie będzie podjęty. Wygrali chojniczanie, mieszkańcy osiedla wygrali, nie będzie brzydkiej anteny w Lasku Miejskim. Cieszymy się, że to już koniec.
Przypomnijmy, temat masztu 5G przy chojnickich hospicjach ciągnął się od 2022 roku. Wówczas miasto wydało pozytywną decyzję o warunkach zabudowy na postawienie masztu z nadajnikiem telefonii komórkowej. Wywołało to falę protestów mieszkańców osiedla Słoneczne-Leśne, którzy decyzję zaskarżyli do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pod pisemnym protestem podpisało się ponad 600 osób. Interwencję w SKO podjął także popierający argumenty chojniczan burmistrz Arseniusz Finster. Wcześniej wszystkie te pisma SKO odrzucała.



















