Do tej pory było to kilka wniosków na kwartał, teraz jest prawie 100. Rolnicy z gminy Sępólno Krajeńskie masowo składają wnioski o umorzenie raty podatku rolnego. Chodzi o straty, które ponieśli w związku z napływem produktów rolnych z Ukrainy. Władze gminy podkreślają, że każdy przypadek musi być rozpatrzony indywidualnie.
- Widzimy, że jest to przygotowane w jakiś taki zorganizowany sposób i wynika to pewnie z protestów rolników, które obserwujemy. Sytuacja jest taka, że będziemy je zgodnie z przepisami rozpatrywali indywidualnie, będziemy każdego rolnika prosili o uzupełnienie dokumentów i udokumentowanie swojej indywidualnej sytuacji.
Mówi Weekend FM burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski.
Wiadomo także, że samorządy starają się o refundację ewentualnych umorzeń podatku z budżetu państwa.
- Trwają cały czas uzgodnienia z ministrem rolnictwa, który z kolei wszystko weryfikuje, rozmawia z ministrem finansów. Tak, jak przekazywałem rolnikom na spotkaniach, które miałem, jesteśmy w fazie takiej, że na pewno zostanie przedstawiona propozycja, ale jest ona właśnie liczona, przeliczana na pieniądze. Też branych jest pod uwagę kilka elementów, bo problemów rolnicy mają wiele, więc to jest analizowane też pod tym kątem, czy akurat ten podatek to jest ten dominujący.
Mówi z kolei wojewoda kujawsko - pomorski Michał Sztybel.
Aktualnie w gminie Sępolno Krajeńskie podatek rolny obliczany jest na podstawie stawki 74 złote od kwintala żyta rocznie. Rolnicy na razie wnioskują o zwolnienie za pierwszy kwartał tego roku.














