Jeszcze kilkadziesiąt lat temu pełniła funkcję kotłowni. W ostatnich latach były w niej trzymane środki i urządzenia służące do sprzątania kościoła. Teraz przywracany jest jej sakralny charakter. Mowa o krypcie grzebalnej w podziemiach kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Człuchowie.
Trwają prace renowacyjne. Koszt to niecałe 330 tys. zł, z czego 320 tys. zł pochodzi z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków, a reszta ze środków parafii. Wykonawca deklaruje, że w ciągu miesiąca zakończy zadanie. W maju natomiast miejsce ma zostać udostępnione do zwiedzania.
Nie wiadomo jednak, czy do tego czasu uda się ściągnąć do Człuchowa trumnę ze szczątkami jednego z członków rodziny Wejherów. A Jakub Wejher był w 17. wieku starostą człuchowskim.
- Nie chciałbym zapeszyć, bo jesteśmy dopiero w fazie załatwiania, ale mam nadzieję, że cała sprawa skończy się pozytywnie. Będzie to niespodzianką dla zwiedzających, że właśnie w tym miejscu jeden z potomków Weyherów także tutaj odnalazł miejsce wiecznego spoczynku.
Mówi Weekend FM proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Człuchowie ks. Robert Mayer.
Dowiedz się więcej:
Około trzech miesięcy dzieli nas od momentu, w którym podziemia kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Człuchowie zostaną udostępnione do zwiedzania. Na ukończeniu jest renowacja krypty grzebalnej pod dawnym ołtarzem głównym świątyni. Być może uda się nawet ściągnąć tu szczątki jednego z członków rodziny starosty człuchowskiego sprzed 400 lat Jakuba Wejhera.
O tym i innych pomysłach związanych w tym miejscem proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Człuchowie ks. Robert Mayer opowiedział reporterowi Weekend FM Wojciechowi Piepiorce.















