Rolnicy z powiatu chojnickiego blokują drogę wojewódzką 240 w Lipienicach. Blokada to najbardziej dotkliwy przejaw rolniczych protestów w powiecie chojnickim. O godz. 10.00 zgromadziła się tam spora grupa ludzi oraz około 200 maszyn. Swoją solidarność z protestującymi wyraził wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Sytuacja w rolnictwie w tej chwili jest tragiczna. Stąd desperacja tych rolników. Oczywiście możemy dyskutować, czy forma blokad dróg jest słuszna czy niesłuszna, ale z drugiej strony, jak rozmawiam tutaj z rolnikami, nic już im nie pozostało.
Mówił w rozmowie z reporterem Weekend FM wójt Zbigniew Szczepański.
Włodarz wyraził obawę o zniszczenie lokalnych dróg, ale jednocześnie zaoferował protestującym dowożenie każdego dnia ciepłej zupy z pobliskiej szkoły.
Porządku w Lipienicach pilnuje policja, ale pikieta jest spokojna. Większość kierowców wybiera objazdy. Z kolei oczekujący na przejazd często solidaryzują się z protestującymi.
Mają rację, że strajkują, no bo trzeba to zahamować, ten handel co idzie z Ukrainy. Rolnicy muszą to zrobić, bo nikt za nich tego nie zrobi. Jako społeczeństwo musimy też wziąć na klatę jak to się mówi, ten ciężar i razem pokonać te trudności.
Mówił kierowca ciężarówki zatrzymanej przez blokadę.
Zgodnie ze zgłoszeniem na trzy godziny blokady ma być zapewnione pół godziny płynnego ruchu. Pojazdy były jednak przepuszczane częściej. Protest w Lipienicach może potrwać nawet miesiąc.
Więcej o protestach w rozmowie reportera Weekend FM Stanisława Kamińskiego:
Rozmowa reportera Weekend FM



















