Rolnicy z powiatu sępoleńskiego jadą jutro (20.02) do Bydgoszczy. To oznacza, że na terenie powiatu sępoleńskiego żadne drogi nie będą blokowane. Przed kilkoma tygodniami sępoleńscy rolnicy też nie blokowali dróg, stali tylko na poboczach drogi krajowej nr 25 w formie strajku ostrzegawczego. Jutro (20.02) natomiast o godzinie 6.00 zbierają się na parkingu w Sępólnie w okolicach ronda Kazimierza Wielkiego, skąd kolumna ciągników ruszy w kierunku Bydgoszczy. I tylko takich utrudnień należy się spodziewać na drodze krajowej nr 25:
- Będzie konwój ciągników jechał w kierunku Bydgoszczy, no to jakieś utrudnienia będą na pewno. Blokujemy całą drogę S5 od Grudziądza przez Świecie, Bydgoszcz aż do Żnina. I centrum Bydgoszczy też. Musimy twardo grać, bo jak nie będziemy już teraz twardo grali, to za chwilę już nie będziemy mieli normalnego jedzenia w sklepach.
Mówi Weekend FM jeden z organizatorów protestów rolniczych Roman Niemczyk.
Sępoleńscy rolnicy wraz ze swoimi kolegami z całego województwa kujawsko - pomorskiego zamierzają się spotkać w Urzędzie Wojewódzkim z ministrem rolnictwa.
- Zależy, jak się nam rozmowa z ministrem rolnictwa ułoży, bo prawdopodobnie jutro ma być w Bydgoszczy, bo wojewoda miał go zaprosić na 20-tego, żeby normalnie porozmawiać, nie tak jak ostatnio było w Ministerstwie Rolnictwa, że minutę i on mikrofon zabiera. A jak go nie będzie, to my na niego poczekamy. Mamy protest na tydzień zgłoszony, to myślę, że w ciągu tygodnia dojedzie.
Organizatory liczą na to, że z powiatu sępoleńskiego do Bydgoszczy dotrze około 50 ciągników.















