Po śnieżnych roztopach i długoterminowych opadach deszczu sytuacja na chojnickich gruntowych drogach jest tragiczna. Chojniczanie borykają się z licznymi, głębokimi dziurami, kałużami i błotem.
Burmistrz miasta apeluje do nich o jeszcze trochę cierpliwości.
My jesteśmy gotowi. Mamy sprzęt w pełnej gotowości, ale w tej chwili równiarka i walec ogumiony na tych drogach to jest wyrzucenie pieniędzy - ponieważ nie osiągniemy efektu, jaki chcemy osiągnąć. Dlatego prośba o cierpliwość z mojej strony. Kilka dni bezdeszczowych i w temperaturze na puls, powinna dać nam szanse żeby na te drogi gruntowe wjechać.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Dodajmy, w mieście jest 12 km dróg gruntowych, w których konieczne jest uzupełnienie dziur kruszywem, utwardzenie i wyrównanie. Do tego dochodzi 5 km arterii na przekształconym z ogródków działkowych Osiedlu Metalowiec.















