Kondycja miejscowego szpitala zdominowała dyskusję na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Miastku. To w związku z wpisaniem do uchwalanego akurat budżetu 5 mln zł na dokapitalizowanie spółki. Wywiązała się szeroka dyskusja. Na obrady wezwano prezes spółki Szpital Miejski w Miastku. Joanna Kosmala pojawiła się na sesji wraz z dwójką lekarzy. Opowiedzieli oni o sytuacji personelu i placówki:
- Nie dostajemy pensji od pewnego czasu, ponieważ nie ma pieniędzy, bo jest bardzo trudna sytuacja. Od dwóch lat ten szpital chyli się ku upadkowi. Na przykład ja osobiście muszę powiedzieć, że ja nie będę w stanie pracować już dłużej bez otrzymywania pensji. Proszę się naprawdę zastanowić państwo, bo teraz w waszych rękach jest to czy ten szpital będzie, czy tego szpitala nie będzie. To wy będziecie przed ludźmi odpowiadać.
Mówiła do radnych koordynator oddziału noworodkowego Małgorzata Batruch. Natomiast prezes szpitala w Miastku zapowiedziała likwidację Oddziału Intensywnej Terapii, gdyż nie spełnia on wymagań Narodowego Funduszu Zdrowia. Radni nie kryli swoich wątpliwości. Ostatecznie jednak większością głosów w budżecie wpisano 5 mln zł na wsparcie dla spółki. To pozwoli jej na ubieganie się o kredyt, który ma pokryć zaległe zobowiązania lecznicy.
Dowiedz się więcej:
Gościem Weekend FM był dziś rano burmistrz Miastka Witold Zajst. Nasz reporter Weekend FM pytał włodarza m.in. o ostatnią burzliwą i prawie 10-godzinną sesję Rady Miejskiej, a także o sytuację finansową szpitala w Miastku.
Z burmistrzem Miastka Witoldem Zajstem rozmawiał Stanisław Kamiński.















