Zagorzały przeciwnik wójta Przechlewa Krzysztofa Michałowskiego chce stanąć z nim w wyborcze szranki. Marek Goliński, bo o nim mowa, zapowiada start w wyborach na włodarza gminy.
Ma 47 lat, mieszka w Przechlewie i jest przedsiębiorcą. Przez kilka lat sprawował funkcję prezesa Brdy Przechlewo. Prywatnie jest żonaty, ma dwoje dzieci, a od niedawna jest też dziadkiem.
"Kandyduję, bo uważam, że władza powinna być dla ludzi, a nie ludzie dla władzy. Osoba na stanowisku wójta powinna być jasna, czysta i przejrzysta" - mówi Weekend FM Marek Goliński.
Przytoczę taki cytat Napoleona Bonaparte, który stwierdził, że urzędnicy są jak książki na półkach w bibliotece "im wyżej postawienie, tym rzadziej do czegoś służą", dlatego moim mottem jest przede wszystkim służba dla dobra ogółu naszej społeczności. Jednocześnie nie zgadzam się z formą, w jaki sposób jest prowadzona polityka zarządzania naszą gminą, zarówno pod względem personalnym, inwestycyjnym, czy praktycznym.
Marek Goliński podkreśla, że kandyduje również po to, żeby uporządkować kwestię gminnych inwestycji.
Powinnny być przemyślane, zgodne z potrzebami mieszkańców gminy. Uważam, że powinno się więcej rozmawiać z mieszkańcami na temat strategicznych inwestycji, co najważniejsze słuchać, jakie mają potrzeby mieszkańcy i w miarę możliwości finansowych realizować je.
Marek Goliński ma kandydować z tworzonego właśnie komitetu "Przyszłość Należy do Nas". Zapowiada on wystawienie kandydatów we wszystkich okręgach do Rady Gminy Przechlewo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
















