Gminne tereny pod pasiekę tylko dla tych pszczelarzy, którzy są zrzeszeni w Towarzystwie Pszczelniczym w Chojnicach. To zasady, które funkcjonują w gminie Chojnice. Dlaczego? Tłumaczył to radnym wójt Zbigniew Szczepański.
- Na naszych terenach my wydajemy zgodę na to, gdzie mają być ule. Jest też konkurencja między pszczelarzami, każdy by chciał, ale my współpracujemy z Towarzystwem Pszczelniczym w Chojnicach, bo to oni są aktywni w procesie edukacyjnym i także w procesie nasadzania drzew miododajnych.
Niedawno gmina podpisała umowę z jednym z pszczelarzy z chojnickiego towarzystwa i nieodpłatnie użyczyła mu pod ule około 800 m2 w Lotyniu.















