"Nie wiem, co zrobimy z tym węglem, bo nie możemy go przekazać żadnej instytucji" - mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński. Mowa o tzw. rządowym węglu, który w zeszłym roku dystrybuował samorząd. Łącznie na zamówienie mieszkańców nabyto ponad 760 ton paliwa kopalnego. Z tego zostało jeszcze 45 ton ekogroszku i 6 ton orzecha.
W tej chwili sprzedajmy tonę węgla kamiennego za 1500 zł brutto. Węgiel może nabyć każdy mieszkaniec Chojnic - niezależnie czy go nabył wcześniej. Opłaca ten węgiel w kasie urzędu miejskiego, a potem w wydziale ochrony środowiska wypełnia oświadczenie i z tym oświadczeniem idzie do odpowiedniego składu.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Adam Kopczyński. Aktualnie nie obowiązują już żadne limity ilości zakupu węgla. Ale co w sytuacji, jeśli nabytego od rządu towaru nie uda się sprzedać?
Szczerze mówiąc nie wiem co z zrobimy z tym węglem dalej, bo nie możemy go przekazać żadnej instytucji, która opala węglem. Nie ma stosownych rozporządzeń, które by mówiły czy możemy zwrócić ten węgiel.
"W Chojnicach nie ma już żadnej podlegającej pod ratusz instytucji, w której ciepło pozyskuje się z węgla. A co za tym idzie - nie ma miejsca, gdzie moglibyśmy go spożytkować" - odpowiada wiceburmistrz Adam Kopczyński.
Węgiel dostępny jest na składach przy ul. Towarowej, Subisława i Drzymały.















