Gmina Chojnice ma projekt budżetu na rok 2024. Radni pochylą się nad nim na sesji 29 grudnia. Wydatki zaplanowano tu na poziomie niemal 167 mln zł, z czego na inwestycje ma pójść 51 mln. Nie da się jednak uniknąć 7,5-milionowego kredytu.
- Ten kredyt 7,5 mln zł wynika m.in. z tego, że jak państwo wiecie, musimy zwrócić budżetowi państwa z tytułu niewłaściwie naliczonego przez notariuszy i urząd skarbowy podatku od czynności cywilnoprawnych z tytułu transakcji w 2018 r. w strefie gospodarczej w Topoli. Na koniec przyszłego roku będzie tzw. rozliczenie i boimy się, że te 7 mln gdzieś będzie do oddania.
Tłumaczy wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. I dodaje, że w tej sprawie ma jeszcze nadzieję - chce po nowym roku negocjować z nowym ministrem finansów cofnięcie decyzji o zwrocie źle naliczonego podatku.















