Sprawą blisko 800 planowanych do wycinki drzew w powiecie bytowskim zainteresował się wojewódzki konserwator zabytków. Wszczął postępowanie w sprawie wpisania alei drzew rosnących przy drodze Kołczygłowy - Trzebielino do rejestru zabytków. To oznacza, że do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie wolno ruszać żadnego drzewa.
Przypomnijmy, władze powiatu bytowskiego stoją na stanowisku, że 16-kilometrowy odcinek jest bardzo wąski i niebezpieczny. Planują więc rozbudowę i poszerzenie tej drogi, co może wiązać się z wycinką aż 780ciu drzew. Tym planom sprzeciwia się Stowarzyszenie Nenufar, które tłumaczy, że te drzewa mają ogromną wartość przyrodniczą.
Wspólnie z "Pracownią na rzecz Wszystkich Istot" przygotowały internetową petycję w obronie kaszubskich alei. Petycja została dołączona też do wniosku, który trafił do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Ten wydał już pierwsze decyzje. Wszczął postępowanie dotyczące wpisania drzew do rejestru zabytków. Jak dowiedziało się radio Weekend FM, teraz zostanie sporządzona analiza, która pozwoli urzędnikom ocenić wartość historyczną i przyrodniczą tych drzew. Do czasu wydania decyzji nie można rozpocząć wycinki.
- To nie wpływa na nasze prace projektowe. Nie wszędzie te drzewa planowane są do wycinki - mówi Weekend FM starosta powiatu bytowskiego Leszek Waszkiewicz:
- Będziemy też współpracować z wojewódzkim konserwatorem zabytków w tej sprawie, natomiast to nie wstrzymuje naszych prac projektowych na całości zadania. Wybierzemy te fragmenty, gdzie drzewa na razie nie są przeznaczone do wycinki i tam dalej będziemy projektować, ażeby jak najwięcej prac móc zrobić dla dobra mieszkańców, którzy oczekują nowej drogi.
Dodajmy, że zgodnie z planem, modernizacja drogi na trasie Kołczygłowy - Trzebielino ma rozpocząć się w przyszłym roku.
Więcej na ten temat:
















