Niewykluczone, że złożeniem wniosku o samoukaranie zakończy się proces 42-latka oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na trasie Stołczno - Gwieździn w powiecie człuchowskim. Michał D. z powiatu włoszczowskiego stanął dziś (25.10.) przed Sądem Rejonowym w Człuchowie.
Do zdarzenia doszło 10 lipca 2022 roku. 42-latek kierował volkswagenem transporterem, który na łuku drogi uderzył w prawidłowo jadącą toyotę camry. Poważnie rannych zostało pięć osób podróżujących tym pojazdem, a jedna z nich - pasażerka - zmarła osiem dni później w szpitalu.
Michał D. wyraził żal, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Moment wypadku pamięta jednak tylko częściowo. Kilka razy powtórzył natomiast, że odniósł wrażenie, że kierowany przez niego samochód nie reagował na hamowanie:
- Mi się wydaje, że nie była nadmierna prędkość. Jechałem normalnie, były trudne warunki pogodowe w ten dzień. Jak doszło do zdarzenia to nie wiem, bo mam już mętlik w głowie. Na pewno nie była duża prędkość. Mam jakieś prześwity, że nie było przyczepności na jezdni, nie wiem. Mam jakiś samochód przed oczami, jakiś blask światła. Nawet brałem pod uwagę, że mogłem przysnąć.
Pierwsza rozprawa została przerwana do 16 listopada. Do tego dnia sąd dał stronom czas na rozmowy o wymiarze kary. Ewentualne porozumienie mogłoby pozwolić zakończyć proces w trybie uproszczonym, bez przeprowadzania całego postępowania dowodowego i przesłuchiwania licznych świadków.
















