Osiem najlepszych załóg Mistrzostw Świata w Kajakarstwie w niemieckim Duisburgu zdobyło kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w konkurencji C2 na 500 metrów. Tymczasem kanadyjkarz ze Strzeczony w gminie Debrzno Norman Zezula i jego partner Aleksander Kitewski zajęli dziewiąte miejsce - ostatnie w finale A. Do przepustki na igrzyska wychowankowi Piasta Człuchów i jego koledze zabrakło 212 tysięcznych sekundy.
- Zawiedliśmy nie tylko siebie, kibiców, rodzinę. Nie taki mieliśmy plan, coś zawiodło. Ciężka sprawa, cały sezon był dobry i przychodzi bieg, w którym mamy być dobrzy i wychodzi odwrotnie. Jest przykro, ale w tej chwili już nic nie poradzimy i będziemy chcieli być jak najlepsi w przyszłym roku. Bierzemy to na klatę, to jest nasza wina, będziemy próbować i na pewno się nie poddamy za szybko.
Mówi Weekend FM Norman Zezula, obecnie zawodnik bydgoskiego Zawiszy.
Na pocieszenie pozostał mu tytuł wicemistrza świata w czwórce na 500 metrów, która nie jest jednak olimpijską konkurencją.















