Aktualizacja:
Jak dowiedziało się w sobotę (1.07.) Weekend FM, zatrzymany 35-latek po badaniach, opuścił szpital i trafił do policyjnego aresztu. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut dotyczący sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób.
Wcześniej informowaliśmy:
Chwile grozy przeżyli mieszkańcy budynku socjalnego przy ulicy Zagajnikowej w Kościerzynie. 35-letni mężczyzna zamknął się w mieszkaniu i odkręcił butlę z gazem. Do zdarzenia doszło w piątek (30.06.) około godz. 19.00.
- Natychmiast w to miejsce zadysponowano służby ratunkowe, które przystąpiły do ewakuacji lokatorów – mówił podczas trwania akcji rzecznik kościerskiej policji asp. sztab. Piotr Kwidziński:
Na miejsce zostali skierowani policjanci, straż pożarna. Policjanci pomagali przy ewakuacji. Ewakuowano około 45 osób. Trwają czynności na miejscu. Tutaj policjanci sprawdzają teren, przesłuchują świadków.
Na miejsce przybyli policyjni negocjatorzy i rozpoczęli rozmowy z 35-latkiem. W tym czasie ewakuowani lokatorzy znaleźli schronienie w autobusie komunikacji miejskiej, który sprowadzono tu z trasy. Mówi Weekend FM burmistrz Kościerzyny Michał Majewski:
Zorganizowaliśmy autobus, aby ludzie nie stali na dworze i na deszczu, aby mogli się troszeczkę ogrzać. Trzeba było bardzo delikatnie podejść do sytuacji, bo groziła ona rzeczywiście zniszczeniem całego obiektu i narażeniem życia tych mieszkańców, którzy w tym bloku mieszkają. Niestety, do takich przykrych sytuacji czasami dochodzi i trzeba starać się to rozwiązać. W tym przypadku akurat udało się to zrobić.
Ostatecznie, policyjne negocjacje zakończyły się sukcesem. Mężczyzna w asyście funkcjonariuszy trafił do kościerskiego szpitala. Po dokładnym przewietrzeniu wszystkich pomieszczeń lokatorzy wrócili do swoich mieszkań.





















