Jest kolejny powrót do Chojniczanki. Spadkowicz z I ligi ponownie związał się z Oskarem Paprzyckim. To zawodnik, który za miesiąc skończy 25 lat. Ostatni sezon spędził w Odrze Opole. Wcześniej przez dwa występował w innym pierwszoligowcu - GKS-ie Tychy. To właśnie tam trafił po trzech latach gry w Chojniczance. Teraz kolejny raz założy żółto-biało-czerwoną koszulkę.
"Kiedy odchodziłem z Chojniczanki, nie udało nam się utrzymać w I lidze. Dziś klub jest w identycznym położeniu i chciałbym pomóc mu wrócić na zaplecze Ekstraklasy" - mówi Weekend FM Oskar Paprzycki.
Jak dodaje, wszystko zaczęło się od telefonu trenera Krzysztofa Brede.
- Opowiedział mniej więcej, jak ma to wszystko wyglądać, co by chciał tu zrobić, jaki ma plan. Na pewno to mnie skłoniło. Drugą sprawą bardzo istotną było to, że po moim roku w Odrze Opole, a tak naprawdę półrocznym nieudanym pobycie stwierdziłem, że potrzebuję gdzieś tej odbudowy, wierzę w to bardzo głęboko, że nigdzie lepiej nie odbuduję się jak w Chojnicach, czyli w domu, można powiedzieć.
Oskar Paprzycki pochodzi ze Starogardu Gdańskiego i podkreśla, że również powrót blisko domu był dla niego bardzo ważny.
"Paprzyk" podpisał z Chojniczanką kontrakt na rok z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.















