Zakończył się trwający od lutego audyt ulicznego oświetlenia w Chojnicach. Miał on na celu m.in. ostateczne rozstrzygnięcie, które latarnie na terenie miasta należą do firmy Enea, a które do samorządu. Dodatkowo wypracowano trzy warianty na wymianę 2829 miejskich opraw na tańsze w utrzymaniu - ledowe oraz na obniżenie rachunków za prąd.
Pierwsza opcja zakłada samą wymianę opraw. To obniżyłoby roczne zużycie energii o 61 procent, a rachunku o ponad 1 mln zł. Koszt zadania to blisko 6 mln 300 tys. zł, co miałoby się zwrócić w ciągu 5-6 lat.
- Wariant 2, chyba najkorzystniejszy, zawiera to samo, co w wariancie 1, czyli wymianę istniejących opraw 1:1 i wprowadza wymianę szaf sterowania w ilości 109 sztuk oraz wprowadzenie systemu redukcji mocy w oprawach w godzinach od 23:00 do 5:00 rano o 40%. Dzięki systemowi szaf sterujących możemy poszczególnymi sekcjami sterować i zmniejszać tę moc.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Adam Kopczyński.
Ten wariant, wart ponad 8,5 mln zł, pozwoliłby obniżyć zużycie energii o 69 procent, a rachunek o prawie 1 mln 240 tys. zł. Opcja trzecia uzupełnia wariant drugi o możliwość sterowania mocą każdej lampy z osobna. Efekt oszczędności dla miasta wynosiłby również około 1 mln 240 tys. zł. Koszt takiej instalacji to jednak ponad 12 mln zł.
Miasto liczy na uruchomienie przez rząd zapowiedzianego kilka miesięcy temu dofinansowania z programu Latarnia Plus. W 2022 roku łączna faktura za oświetlenie dróg i obiektów w Chojnicach wyniosła 1 mln 266 tys. zł. W tym rok, tylko do końca maja miasto zapłaciło już 1 mln 300 tys. zł.















