Nie szybkie ułożenie betonowych płyt, a kanalizacja deszczowa i porządny asfalt za cztery lata - to kompromis, jaki ratusz wypracował z mieszkańcami Osiedla Kolejarz w Chojnicach podczas specjalnego spotkania.
Chodzi o ulice I Batalionu Strzelców, Gryfa Pomorskiego, Bińczyka, Myśliwka, Wrycza, Sybiraków i Dambka. Mieszkańcy tych arterii od lat muszą jeździć po dziurawych, gruntowych drogach, w kurzu, kałużach i błocie.
Do tej pory ratuszowi urzędnicy sceptycznie podchodzili do ich utwardzenia dróg z powodu tego, że aż 60 procent wykupionych działek ciągle nie jest zabudowana:
- Zapadła decyzja, że nie będą kładzione płyty betonowe, tylko ulice muszą być wykonane na gotowo, czyli mieszkańcy wolą uzbroić się w cierpliwość, żeby drogi były wykonane na gotowo. Warto wspomnieć, że tam i kanalizacja i wodociąg oraz oświetlenie jest. Nie ma kanalizacji deszczowej, która musi powstać.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński.
Prace rozpoczną się od wykonania projektu ulic, co może potrwać nawet 16 miesięcy. Właściciele niezabudowanych działek muszą bowiem ustalić, gdzie będą mieli np. wjazdy na swoje posesje.
- Oprócz tego burmistrz chce przeprowadzić wraz z mieszkańcami akcję zachęcającą do wykonania przyłączy przed wykonaniem inwestycji. Chcielibyśmy uniknąć w jak największym stopniu, nawet do tych działek niezabudowanych, wykonać te najważniejsze przyłącza, żeby potem nie trzeba było wiercić i niszczyć wykonanych dróg.
Wyjaśnia wiceburmistrz Adam Kopczyński.
Szacuje się, że prace związane z projektowaniem dróg, pozyskiwanie środków i wykonanie asfaltowych arterii potrwa do czterech lat.















