W niedzielę (11.06.) wieczorem w środowisku osób związanych ze światem muzyki rockowej i metalowej rozeszła się smutna wiadomość o śmierci Anatola „Tolasa” Glasera. 55-letni chojniczanin to gitarzysta i basista, kompozytor, tekściarz, twórca oraz współtwórca wielu formacji, m.in.: Thrasher Death, Psychotron, SunKingRoad, No Heaven Awaits Us, Bryła oraz Rocket Shots,
- „Tolasa” już znam kilka dekad. Najpierw zapisał się w mojej pamięci jako wspaniały gitarzysta zespołu Thrasher Death i Psychotron. Potem właściwie jeszcze bardziej się zbliżyłam do jego twórczości, bo wiele lat współpracował z moim mężem - Piotrem, w projekcie Thrasher Death. Jakieś 10 lat temu zaczęliśmy współpracę i my, bezpośrednio muzyczną - zakładając projekt Rocket Shots. Tutaj nasza symbioza jeszcze się powiększyła, bo oprócz tego, że zawsze był fajnym kumplem to okazało się, że świetnie się rozumiemy muzycznie. „Tolas” był bardzo płodnym muzykiem. Sypał z rękawa piosenkami, motywami, pomysłami. Też ufał mojemu wyczuciu artystycznemu. Bardzo się lubiliśmy prywatnie. Będzie mi go bardzo brakować. Chyba straciliśmy najbardziej płodnego muzyka lokalnej sceny metalowej. No mam nadzieję, że te numery przetrwają i dużo jeszcze młodych ludzi będzie się na nich uczyło i inspirowało, tworzyło kolejne, bo ten wkład w muzyczną działalność to jest naprawdę bardzo, bardzo cenny. Pozdrawiam go, gdziekolwiek jest. Zawsze będzie mieć miejsce w moim sercu. Bardzo mi przykro, że tak się stało. Wyrazy współczucia dla całej rodziny, przyjaciół i środowiska muzycznego.
Wspomina wokalistka zespołu Rocket Shots Ola Fryca.
Od wielu lat „Tolas” był także basistą chojnickiego, deathmetalowego Mass Insanity. Zespół pożegnał członka swojej formacji na portalu społecznościowym: „Smutek i niedowierzanie utrzymują się na tym samym poziomie. Tolka znaliśmy i byliśmy jego fanami na długo przed jego dojściem do zespołu. Wszyscy jaraliśmy się jego grą w Thrasher Death, Psychotron, No Heaven Awaits Us i dzielenie z nim sceny było dla nas zaszczytem. Straciliśmy nie tylko muzyka, ale i idola, dowcipnego kumpla - człowieka, którego spojrzenie na świat było jedyne w swoim rodzaju...
Spoczywaj w pokoju gdziekolwiek trafiłeś! Czy to do Walhalli czy Wiecznego, Metalowego Hall of Fame. Pij wino i Jacka z Hannemanem i Dimebagiem bo obok nich jest Twoje zasłużone miejsce. Żegnaj.”
Pogrzeb muzyka odbędzie się 16 czerwca o godz. 12:00 w kaplicy Cmentarza Komunalnego w Chojnicach.
















