Choć Bytovia Bytów jest już zdegradowana do okręgówki, to na osłodę sprawiła swoim kibicom miłą niespodziankę. Wygrała z Jaguarem Gdańsk 2:0. Ekipa z Bytowa nadal jest czwarta od końca, a strefa spadkowa IV ligi najprawdopodobniej powiększy się z pięciu do sześciu zespołów wskutek spodziewanego spadku Bałtyku Gdynia z III ligi. Jedyne co może uratować Bytovię, to problemy innych zespołów. I na to zwraca uwagę trener Tomasz Bąkowski.
Historia pokazała, że różne rzeczy mogą się jeszcze dziać, prawda, więc to, że matematycznie, czy regulaminowo spadliśmy z ligi, to nie oznacza, że może się coś nie wydarzyć, że jakiś zespół nie przystąpi do rozgrywek, ze względu na czasy, jakie są. Żyjemy nadzieją, że może się wydarzyć coś takiego.
Dwaj nasi pozostali czwartoligowcy przegrali swoje mecze w ten weekend po 0:1 - Borowiak Czersk z Pomezanią Malbork, a rezerwy Chojniczanki z Czarnymi Pruszcz Gdański. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki.















