"Niedoszacowanie kosztów i zbyt duże obciążenie dla samorządów"- tak wicemarszałek województwa pomorskiego komentuje wypowiedzi z konferencji w Bytowie. Leszek Bonna dla Weekend FM odniósł się do wypowiedzi posła PiS Aleksandra Mrówczyńskiego, wicewojewody i przedstawicieli PKP PLK. Przypomnijmy, że wczoraj (15.05) na dworcu w Bytowie sugerowano, że urząd marszałkowski oraz samorządowcy stracili dwie szanse na przebudowę i uruchomienie linii pasażerskiej Bytów-Lipusz. Chodziło między innymi o brak wniosku do programu Kolej Plus, gdzie dofinansowanie wynosiło 85 proc.
Leszek Bonna tłumaczy, że aby przystąpić do wspomnianego programu, najpierw trzeba zlecić z własnych środków wykonanie tzw. studium wykonalności, a potem zapewnić wkład własny. Rozmów z samorządami powiatów słupskiego i bytowskiego nie udało się sfinalizować. Wicemarszałek zarzuca, że inwestycja jest niedoszacowana.
Półprawdą jest, że wartość tej inwestycji to 200 mln zł, a wkład samorządu 15 procent, czyli 30 mln zł. Według naszych szacunków wartość tej inwestycji to trzy lub czterokrotnie więcej, a zatem wkład własny samorządów to również dużo dużo więcej, około 100 mln zł.
Mówi Weekend FM wicemarszałek Leszek Bonna.
Dodaje, że tak wielkie inwestycje infrastrukturalne powinny mieć wyższy poziom dofinansowania, na przykład 95 proc. Ponadto podkreśla, że właścicielem większości trasy Kościerzyna-Lipusz-Bytów-Korzybie jest spółka PKP PLK i dziwi się, że spółka nie przystąpiła do jej modernizacji. Urząd marszałkowski zapewnia, że po takim remoncie sfinansuje cztery pary pociągów z Kościerzyny, przez Bytów, do Korzybia.
Więcej na ten temat:
















