Blisko siedem godzin trwała wczoraj (10.05.) akcja gaśnicza przy ulicy Mickiewicza w Człuchowie. Krótko po 12.30 zapaliła się tu sterta sprasowanej makulatury i tworzyw sztucznych, a ogień przeniósł się na sąsiedni garaż blaszany i należący do innej firmy budynek magazynowy, w którym składowane były artykuły gospodarstwa domowego. Zagrożony był również sąsiadujący z płonącymi balotami budynek mieszkalny, z którego strażacy ewakuowali na czas akcji sześć osób, w tym jedno dziecko. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Straty wstępnie oszacowano na 650 tys. zł.
- Po przygaszeniu wnętrza i oddymieniu budynku magazynowego przystąpiono do ewakuacji mienia, następnie nadpalone AGD oraz baloty makulatury i tworzywa sztucznego dogaszono prądami wody. Za przypuszczalną przyczynę przyjęto zaprószenie ognia na terenie składowiska makulatury. Dochodzenie prowadzi policja.
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej straży pożarnej Piotr Frankenstein.
Na miejscu pracowało 52 strażaków z 16 zastępów: pięciu z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Człuchowie, po dwóch z OSP Przechlewo, Biskupnica i Rychnowy oraz po jednym z OSP Debrzno, Stare Gronowo, Mosiny i Słupia. Do tego doszła grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku. Ostatni zastęp wrócił do jednostki o 19.20.
Więcej na ten temat:




























