Czworo mieszkańców Chojnic - rodzice z dwójką dzieci w wieku 10 miesięcy i trzech lat – trafiło do szpitala po wypadku, do którego doszło w niedzielę (7.05.) na drodze krajowej nr 22 w gminie Czersk. Trzy pojazdy osobowe – kia, volkswagen i bmw – zderzyły się pomiędzy Gutowcem a Czerskiem.
Wypadek miał miejsce na jednym z remontowanych odcinków „berlinki”, gdzie obowiązuje ruch wahadłowy. Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia wyjaśnia chojnicka policja, jednak ze wstępnych ustaleń wynika, że to kierująca kią mieszkanka gminy Wysoka w powiecie pilskim ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie.
Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że 60-letnia kierująca kią, omijając samochód ciężarowy uderzyła w volkswagena i bmw, które zatrzymały się na czerwonym świetle. Cztery osoby podróżujące volkswagen zostały przewiezione do szpitala.
Mówi Weekend FM oficer prasowy chojnickiej policji Magdalena Zblewska.
Samochodami podróżowało w sumie 11 osób. Poza rodziną z volkswagena, pozostali uczestnicy zdarzenia nie wymagali hospitalizacji. Za kierownicą bmw siedział mieszkaniec Tczewa.
AKTUALIZACJA:
Chojnicka policja informuje, że krótko przed 14.00 w miejscu zdarzenia został przywrócony ruch wahadłowy. Utrudnienia wciąż jednak trwają i na "berlince" tworzą się korki.
Wcześniej informowaliśmy:
Trzy samochody osobowe – kia, volkswagen i bmw - zderzyły się na przebudowywanym odcinku drogi krajowej nr 22 w gminie Czersk. Do zdarzenia doszło na 273. kilometrze „berlinki” za Gutowcem w stronę Czerska – w miejscu, gdzie obowiązuje ruch wahadłowy. Służby zostały zaalarmowane dziś (7.05.) po 12.30.
W zdarzeniu łącznie udział brało 11 osób. Na chwile obecną działania cały czas trwają. Droga jest nieprzejezdna w obu kierunkach. Na chwilę obecną do chojnickiego szpitala zabrane zostały cztery osoby, w tym 10-miesięczne dziecko i drugie dziecko w wieku trzech lat. Ich stan, według oceny strażaków i ratowników medycznych pracujących na miejscu zdarzenia, nie jest jakimś takim bezpośrednim stanem zagrożenia życia.
Mówi Weekend FM oficer prasowy chojnickiej straży pożarnej Henryk Koźlewicz.















