Temat basenu wraca jak bumerang na kolejnych sesjach Rady Powiatu Człuchowskiego. Tym razem starosta Aleksander Gappa nawiązał do wypowiedzi burmistrza Człuchowa Ryszarda Szybajły i wójta gminy Człuchów Pawła Gibczyńskiego. Mówili oni w Weekend FM, jak zamierzają rozwiązać w swoich samorządach kwestie nauki pływania dzieci szkolnych, która musiała zostać przerwana w związku z zawieszeniem działalności pływalni. Obydwaj zapowiedzieli, że z decyzją o wznowieniu tych zajęć poczekają na ewentualną informację o ponownym otwarciu basenu w Człuchowie.
"Ci wszyscy, którzy mieli możliwość oddziaływania na to, żeby basenu w ogóle nie zamykać, próbują dziś opowiadać, że nauka pływania za 25 czy 45 tys. zł miałaby uratować basen" - mówił podczas sesji Aleksander Gappa:
- Tak, jak pan redaktor używa słowa, że starosta i powiat obarcza gminy utrzymaniem basenu, to można powiedzieć, że tym słowem można sobie obarczyć wszystko: i głowę, i rozum, i wszystkie inne działania. My nigdy nie chcieliśmy złotówki na utrzymanie basenu z innego powodu, jak tylko z powodu wysłania swoich dzieci, swoich mieszkańców celem skorzystania z tego basenu.
Starosta zapowiada, że mimo poszukiwania oszczędności na energii powiat nie będzie w stanie samodzielnie utrzymać basenu. I nadal będzie oczekiwał dofinansowania z gmin.
- Jeżeli matematykę chcemy znać i wiemy, że tutaj nam wyszło praktycznie już przy tych cenach, które są, to za ten pierwszy kwartał, że się w milionie dopłata nie mieści, to jeżeli ktoś chce mówić o tym, że zna ekonomię, no to niech ma pomysł na to, jak można te 3 czy 4 mln zdobyć, lub też wspólnie je sfinansować.
Mówił Aleksander Gappa. Termin ewentualnego wznowienia działalności pływalni na razie w wypowiedziach starosty nie pada. Obecnie w budynku pływalni funkcjonuje tymczasowo szpitalna rehabilitacja.















