Czy maszt telefonii komórkowej w Małych Swornegaciach k. Chojnic będzie miał kształt drzewa? To jeden z wariantów branych pod uwagę przez inwestora, do którego doszły już słuchy o protestach i niezadowoleniu mieszkańców. A ci, przypomnijmy, nie chcą 62-metrowej wieży na parkingu przy sklepie, w sąsiedztwie jeziora i otuliny parku narodowego. Pozwolenie na budowę w tym miejscu, w oparciu o zapisy Ustawy o wsparciu rozwoju usług telekomunikacyjnych, wydał chojnicki starosta. Czy sprawę uda się jeszcze odkręcić?
- Jeśli właścicielka działki i inwestor się uprą, to nie - mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. I dodaje, że przekonaniu ich do zmiany stanowiska służyć ma organizowane w najbliższy czwartek (13.04) w Urzędzie Gminy spotkanie, w którym udział wezmą także m.in. starosta i dyrektor Parku Narodowego Bory Tucholskie. Zebrani będą chcieli namówić przedstawicieli firmy P4 do ulokowania nadajników na już istniejącej wieży przeciwpożarowej Nadleśnictwa Przymuszewo w Chocińskim Młynie.
- To byłoby najlepsze rozwiązanie, żebyśmy wykorzystali tę wieżę obserwacyjną ppoż w Chocińskim Młynie pod tym kątem. Inny wariant oni też rozważają, dopuszczają taką sytuację, że byłby to maszt telefonii komórkowej w kształcie drzewa. Taki masz telefonii komórkowej sieci Play już jeden jest w Roztoczańskim Parku Narodowym.
Informuje Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Niezależnie od tych działań, sprzeciw wobec "budowy stacji bazowej w Małych Swornegaciach bez uwzględnienia stanowiska okolicznych mieszkańców" wystosowała też do gminy i powiatu ogólnopolska Koalicja Polska Wolna od 5G.















