Dziś Wielki Czwartek - dzień, który w Kościele katolickim rozpoczyna Triduum Paschalne. Przeżywanie tego czasu - najważniejszego w kalendarzu liturgicznym - doprowadzi wiernych do niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.
W Wielki Czwartek wspominają oni ostatnią wieczerzę Jezusa z apostołami w Wieczerniku - mówi Weekend FM proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Nieżychowicach koło Chojnic, ks. Ryszard Ptak:
- Nota bene spożytą właściwie dzień przed wieczerzą paschalną. Normalnie powinien Jezus w piątek to po zachodzie słońca spożyć, jak się rozpoczynało Święto Paschy, ale on w piątek już nie żył, dlatego zrobił to dzień wcześniej. To była wieczerza paschalna, którą my nazywamy "ostatnią wieczerzą" i oczywiście to jest ustanowienie Eucharystii, a więc fundamentalna wartość dla Kościoła i kapłaństwa.
Dziś jeszcze w katedrze w Pelplinie kapłani z diecezji wezmą udział w uroczystej mszy krzyżma świętego, a jutro w kościele zapanuje powaga związana ze wspomnieniem procesu, skazania i śmierci Jezusa na krzyżu. Nie będzie mszy świętej, a wierni będą czuwać przy grobie Pańskim.
W Wielką Sobotę tradycyjnie pójdą ze święconką, a wieczorem wezmą udział w wigilii paschalnej.
- Ta Wielka Sobota ma dwa jak gdyby nurty. W dalszym ciągu trwa adoracja, spoczynek Jezusa w grobie, ale też święcenie pokarmów oczywiście, natomiast to apogeum, ten szczyt liturgii ma miejsce wieczorem, odbywa się wigilia paschalna.
Tłumaczy ks. Ryszard i dodaje, że są to najważniejsze dni dla katolików.














