Rozwiązaniem umowy zakończyła się współpraca firmy z Prabut z gminą Brusy. Przedsiębiorstwo z powiatu kwidzyńskiego wygrało przetarg na zimowe utrzymanie i sprzątanie w Brusach. Takie rozstrzygnięcie wywołało w lutym kontrowersje wśród niektórych radnych. Władze gminy zapewniały, że będą firmę odpowiednio kontrolować. Jak się okazało, współpraca nie trwała jednak długo, o czym na wczorajszej (30.03) sesji poinformował wiceburmistrz Brus.
- Doszliśmy do wniosku, że ta jakość jest niewystarczająca, niezgodna z umową, więc odbyły się rozmowy z właścicielem firmy. Burmistrz zaproponował rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, bądź też kontynuację, ale z karami.
Mówił wiceburmistrz Brus Krzysztof Gierszewski.
Od tego tygodnia sprzątaniem zajmuje się inny podmiot - firma Transkop z Lubni. Swoje usługi będzie ona świadczyła do czasu rozstrzygnięcia nowego przetargu.
Na sesji nie zabrakło pytań od radnych. Michał Szczepański dociekał, jakie były konkretne powody tak nagłej decyzji, skoro jeszcze miesiąc temu władze zapewniały, że firma z Prabut wywiązuje się z obowiązków. Okazało się, że zaważyły na tym działania podczas ataku zimy w weekend 10-13 marca.
- Jeden z zapisów dotyczy natychmiastowego zerwania umowy w przypadku złego wywiązywania się z umowy. Dlatego przystąpiliśmy do rozmów natychmiast, ponieważ wykonawca mógłby stwierdzić, że ten zapis umowy jest już nieaktualny, jak my po długim czasie byśmy się odezwali, że coś było nie tak, na koniec miesiąca.
Wyjaśniał Krzysztof Gierszewski.
Teoretycznie w nowym przetargu będzie mogła wystartować także firma, z którą samorząd zerwał umowę. Jest to jednak mało prawdopodobne, gdyż w postępowaniu może zostać określony czas reakcji na warunki pogodowe.















