Temat zasad opłacania miejsc postojowych oraz niewystarczającej ich liczby przy chojnickim Szpitalu Specjalistycznym wraca jak bumerang. Tym razem ponownie wywołała go Mirosława Dalecka podczas wtorkowego (21.03.) posiedzenia Rady Społecznej Szpitala.
- Chodzi o to, by pacjenci mogli płacić za rzeczywisty czas postoju na parkingu - mówiła radna:
- Dzisiaj sama doświadczyłam tej sytuacji, że parking jest praktycznie pełny, nie można z niego skorzystać. W tej chwili np. wykupiłam na 2 godziny i już wiem, że czas mój się skończył i czy za chwilę nie będę miała np. kary do płacenia, bo rzeczywiście pacjenci wychodzą z kolejek, jak państwo doskonale wiecie, denerwują się niepotrzebnie, bo muszą wychodzić i dopłacać do płatnego parkingu.
Uzasadniła członkini Rady Społecznej Szpitala Mirosława Dalecka. Dyrektor lecznicy Maciej Polasik, przyznał, że na pojemność parkingu niestety dużego wpływu nie mają. Jedyną szansą jest jego całkowita przebudowa. A na to w tym momencie nie ma pieniędzy.
Przy obecnej organizacji placu, ze względów logistycznych, nie da się też zamontować szlabanów na wyjeździe, gdzie pacjenci mogliby płacić za rzeczywisty czas spędzony w szpitalu. Jednak niewykluczone, że pewne ułatwienia uda się wprowadzić.
- My myślimy, żeby w holu głównym na parterze i na pierwszym piętrze - tam, gdzie jest najwięcej pacjentów w poradniach specjalistycznych zainstalować dodatkowe parkometry, żeby ten pacjent nie musiał wychodzić na zewnątrz. Te parkometry będą wyposażone niestety, jeżeli to dojdzie do skutku, w klawiaturę i trzeba będzie wpisać numer rejestracyjny pojazdu, bo wówczas on będzie w systemie zidentyfikowany i nie będzie musiał zanosić tego bileciku za szybę.
Wyjaśnił dyrektor szpitala Maciej Polasik.
Dodajmy, że to, czy nowe rozwiązanie wejdzie w życie, będzie zależało od tego, czy zostanie przedłużona umowa z obecnie zawiadującą parkingiem firmą APCOA. Kontrakt między podmiotami obowiązuje do 31 maja 2024 roku.















