Komisja Rewizyjna Rady Gminy Przechlewo odłożyła o kolejne dwa tygodnie wysłuchanie Iwony Wąsik, Marka Golińskiego i Tadeusza Sikorskiego. To osoby, które w Weekend FM opowiedziały o tym, że wójt Krzysztof Michałowski miał zajmować się sprawami firmy żony. I to po ich słowach komisja sprawdza, czy wójt naruszył ustawowy zakaz, za złamanie którego grozi utrata mandatu.
Choć Iwona Wąsik i Marek Goliński nie dostali oficjalnego zaproszenia na wczorajsze (14.03.) posiedzenie komisji, to pojawili się na nim licząc, że w końcu zostaną wysłuchani przez radnych. Zdziwili się, że posiedzenie z ich udziałem zostało zaplanowane dopiero na 28 marca.
- Komisja robi wszystko, żeby tę sprawę przeciągnąć jak najdłużej, bo teraz 28-ego, termin, który pani podała, to jest miesiąc czasu od ustalenia pewnych faktów dwa tygodnie temu. Dzisiaj widzimy, że sprawa się dalej nie posuwa, więc mam prawo tak myśleć.
Mówił w czasie posiedzenia Marek Goliński. Także Iwona Wąsik wytknęła przewodniczącej Komisji Joannie Mrozek Gliszczynskiej, że nawet z jej wypowiedzi z 28 lutego, zacytowanej przez Weekend FM, wynikało, że Iwona Wąsik, Marek Goliński i Tadeusz Sikorski mają zostać wysłuchani 14 marca. Przewodnicząca tłumaczyła, że tego dnia komisja miała wyznaczyć termin kolejnego spotkania, bo czekała na uzyskanie oficjalną drogą namiarów do Tadeusza Sikorskiego:
- Ale ja nie mówiłam nic o zaproszeniu państwa. Że będziemy zapraszać państwa, ale jeszcze nie mieliśmy terminu wyznaczonego, my dopiero dzisiaj wyznaczamy termin, bo mamy kontakt do pana Tadeusza, bo staraliśmy się uzyskać informacje.
Mówiły radne Joanna Mrozek Gliszczynska i Magdalena Trawicka. Kolejne posiedzenie komisji 28 marca.
Zobacz także:
















