Dlaczego opozycyjny klub radnych nie włączy się w prace Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Przechlewo? Takie pytanie od radnej Magdaleny Trawickiej usłyszał w czasie jednego z ostatnich posiedzeń tego gremium przewodniczący Klubu Radnych Porozumienie dla gminy Przechlewo Zbigniew Hapka. Był on członkiem Komisji Rewizyjnej, ale zrezygnował. Teraz w jej składzie są cztery osoby z komitetu wójta. I to one badają, czy wójt Przechlewa Krzysztof Michałowski zarządzał firmą żony i występował jako jej przedstawiciel, jak twierdzą informatorzy Weekend FM. A przypomnijmy, że za złamanie zakazu opisanego w tzw. ustawie antykorupcyjnej grozi nawet utrata mandatu:
- Właściwie byli członkowie, którzy się wypisali, ani w Komisji skarg i wniosków. Przecież to jest logiczne, że będzie później, że jesteśmy stronniczy, bo przecież jesteśmy z komitetu wójta, tak?
Pytała radna Magdalena Trawicka. Zbigniew Hapka nie zamierza jednak wracać do składu Komisji Rewizyjnej. "Obecny sposób jej działania utwierdza mnie w przekonaniu, że około dwóch lat temu podjąłem dobrą decyzję o wystąpieniu z jej szeregów" - mówi Weekend FM Zbigniew Hapka.
- Tak opieszale jest to rozpatrywane, od miesiąca praktycznie można powiedzieć komisja nic nie zrobiła, a jak już zrobiła, to niewiele i nie chciałbym, żeby moja osoba była utożsamiana z pracą komisji. I to na tyle, na dzień dzisiejszy nie widzę powodów, żeby podjąć pracę w Komisji Rewizyjnej.
Zbigniew Hapka przypomina, że wnioskował o powołanie specjalnej, doraźnej komisji do zbadania sprawy rzekomego naruszenia ustawy antykorupcyjnej przez wójta. "W takiej, szerszej komisji byłem gotowy pracować" - podkreśla.















